Twoja wyszukiwarka

Tuesday, May 5, 2009

Starbucks

Czytałam dźiś o tym (i oglądałam to wideo) źe w Warszawie otworzyli pierwszy Starbucks w Polsce. Ja koczam kawe, obojętnie gdzie ją kupuje. A co wy o tym myślicie?

Akurat dźisiaj rano zatrzymałam się w Starbucks po drodze do pracy bo wczoraj poszłam spać puźno i namówiłam się źe potrzebuje (i jakoś zasłużyłam) kawkę. Moja ulubiona to ‘latte’ (kawa z mlekiem, przeważnie z pianką ale ja zamawiam bez) raz na jakiś czas z syropem malinowym i cynamonem. Ale prawde mówiąc chodze tam bardzo żadko bo ich kawa jest przesadnie droga, i jak kupisz zwykłą kawe, a nie jakąś specialną mieszanke, to smakuje jak spalona. Po tym jak duźo ludźi zgubiło prace coraz mnie osób są chętni spędzać codziennie pare dolarów na kawke, bo przez długi czas wydatek rośnie do dużej sumy.

Zgodze się że jest wygodnie zamówić kawe “to go” po drozde do klasy lub pracy. Ale mam nadzieje źe ludzie w Polsce nie zapomną o tych nie-siećowych kafejkach. Nigdy nie zapomne o tej super kafejce w której wypiłam herbatke jak przyleciłam ostatni raz do Polski i miałam pare godźin w Warszwie przed przylotem to Wrocławia. Atmosfera była super: originalna i autentyczna. Przyniósł do stołu przystojny chłopak (miał extra dready) starodawny dzbanek do herbaty i malusienką filiźanke. Pod dzbankiem była swieczka która czymała herbate ciepłą a ja co chwile dolewałam sobie do filiźaneczki. Ze mną zamuwili espresso: chłopak przyniósł do stołu ogromne urządzenie, podobne do tego:



Nie pamiętam dokładnie jak to działało. Ale była skala i jak woda się wystarczająco wyparowała i waga znikneła to maszyna się poruszyła i espresso przelało się przez rurki na drugą strone i było gotowe do polania. Swietna przygoda! Nic takiego w Starbucks nigdy nie widziałam.

Jak Kasia tutaj była mówiła że w Polsce nie ma coś takiego jak Jamba Juice – gdzie świerzo mielą owoce z sorbetem, lodem, lub jogurtem i dodatkami aby ztworzyć pyszne koktajle. Nie myśle że Jamba Juice jest aż takim dużym symbolem jak Starbucks, ale napewno jest zdrowszy! Kasiu – czas sprowadzić tą sieć do Polski!!! ;-)

Monday, May 4, 2009

Adasia Komunia



Cześć Rodźinko!

Prosze popatrzcie na następującą strone aby zobaczyć zdjęcia z Adasia Komuni, która się odbyła 25 Kwietnia:

ADASIA KOMUNIA (prosze naciśnąć ‘Enter Gallery’)

Marzena i Marke Hojsan uprzejmie nam porobili zdjęcia i stworzyli album na internecia.

Adaś się zachowywał świetnie i Mama, jak zawsze, zorganizowała super impreze. Wszyscy się swietnie bawili – być może za dobrze, bo nawet jak ja się połorzyłam spać to wszystkich słyszałam na dole jak dalej swiętowali ;-) Erik akurat miał inne obowiązki i nie mógł się pokazać.

Dzień po Komuni byliśmy oglądać dom na sprzedaż, i tak się wszystkim spodobał że na drógi dzień złorzyłam na niego oferte! Narazie jeszcze nie jest nic zaklepana, ale bank (to jest dom czterorodzinny i pusty) myśli nad moją propozycją a ja niecierpliwie czekam na decyzje. Jak coś się ruszy do przodu do wam więcej opowiem. Narazie tylko mam to jedno zdjęcie z okna (oops! do góry nogami!):



Dom jest stary w stylu starodawnym “Victorian” który mi sie okropnie podoba. Te okno jest okrągłe i z czerwoną szybą i drzewo też bardzo stare.


Gratulujemy Ali za zdanie na prawojazdy. Hurra!!!!!!!!!! Teraz tylko potrzeba szmochód co nie?

Anthurium moje też jeszcze się trzyma, ale bez kwiatów.

Pa Pa!