Akurat dźisiaj rano zatrzymałam się w Starbucks po drodze do pracy bo wczoraj poszłam spać puźno i namówiłam się źe potrzebuje (i jakoś zasłużyłam) kawkę. Moja ulubiona to ‘latte’ (kawa z mlekiem, przeważnie z pianką ale ja zamawiam bez) raz na jakiś czas z syropem malinowym i cynamonem. Ale prawde mówiąc chodze tam bardzo żadko bo ich kawa jest przesadnie droga, i jak kupisz zwykłą kawe, a nie jakąś specialną mieszanke, to smakuje jak spalona. Po tym jak duźo ludźi zgubiło prace coraz mnie osób są chętni spędzać codziennie pare dolarów na kawke, bo przez długi czas wydatek rośnie do dużej sumy.
Zgodze się że jest wygodnie zamówić kawe “to go” po drozde do klasy lub pracy. Ale mam nadzieje źe ludzie w Polsce nie zapomną o tych nie-siećowych kafejkach. Nigdy nie zapomne o tej super kafejce w której wypiłam herbatke jak przyleciłam ostatni raz do Polski i miałam pare godźin w Warszwie przed przylotem to Wrocławia. Atmosfera była super: originalna i autentyczna. Przyniósł do stołu przystojny chłopak (miał extra dready) starodawny dzbanek do herbaty i malusienką filiźanke. Pod dzbankiem była swieczka która czymała herbate ciepłą a ja co chwile dolewałam sobie do filiźaneczki. Ze mną zamuwili espresso: chłopak przyniósł do stołu ogromne urządzenie, podobne do tego:

Nie pamiętam dokładnie jak to działało. Ale była skala i jak woda się wystarczająco wyparowała i waga znikneła to maszyna się poruszyła i espresso przelało się przez rurki na drugą strone i było gotowe do polania. Swietna przygoda! Nic takiego w Starbucks nigdy nie widziałam.
Jak Kasia tutaj była mówiła że w Polsce nie ma coś takiego jak Jamba Juice – gdzie świerzo mielą owoce z sorbetem, lodem, lub jogurtem i dodatkami aby ztworzyć pyszne koktajle. Nie myśle że Jamba Juice jest aż takim dużym symbolem jak Starbucks, ale napewno jest zdrowszy! Kasiu – czas sprowadzić tą sieć do Polski!!! ;-)
1 comment:
Hey! nie ma jeszcze Jamba Juice, ale kiedyś go otworze ;) ale za to Starbucks jest juz nie tylko w Warszawie ale także we Wrocławiu :D nie miałam jeszcze okazji tam wypić kawy, na pewno się wybiorę ale to raczej tak odświętnie:) kolega był i mowił że za 13 zł jest pyszna waniliowa latte z bitą śmietaną :) porównując Wrocław z Chicago (jeśli wogóle można porównywać tak różne miasta hehe ) to mniej ludzi pije kawę " to go" po drodze, może maja dobrą w domu i czas ja wypić :) ale nie ma to jak dobra kawka w przytulnej kafejce i dobrym towarzystwie.Zdjęcia z komuni są super, wszyscy elegancko i radośnie wygladają, miło zobaczyć na zdjęciach Wasza rodzinke i inne znajome twarze ( pozdrowienia dla państwa Świerczy! ). Życze Ci powodzenia z kupnem domu, pisz jaktam sie sprawy maja. Pozdrawiam bardzo gorąco
Post a Comment