Wednesday, February 18, 2009
XOXO Valentynki już mineły XOXO
Oto roślinka którą dostałam od Eryka z okazji tego dnia dla zakochanych, Valentine’s Day, który był w ostatnią Sobote. Prawde mówiąc, obydwaj myślimy że ten dzień to jest tylko okazja wymyślona przez handlowych aby zarobić pieniądze na tym że ludzie kupują podarunki. Ale i to było mi miło otrzymać orchidea – mój ulubiony kwiatek!!!
Wygląda całkiem inaczej niż jakiś inny kwiat, co nie? :) Pochodzą z najrórznorodnej rodziny roślinnej znanej. Jest dużo rodzajów, kształtów i kolorów. Ale rosną bardzo wolno, i zajmuje im pare lat zanim roślinka pokaże kwiatki. Więc ten rozkwitnięty kwiat który dostałam ma naj mniej pięć lat. Jest w doniczce, i jak nie zwiędnie, będe mogła go mieć jeszcze długi czas, może nawet całe życie. Dwa probelmy z tym pomysłem:
1. Opieka nad kwiatem orchidea jest jedna z najtrudniejszych – najwarzniejsze jest im nie dać za dużo wody.
2. Ja nie mam ani jednej uncji talentu do hodowania roślin. Jedyna roślinka którą utrzymałam przez dluższy czas to mój bambus – opieka nad którym jest jedna z najłatwiejszych (a nawet z tym było przez jakiś czas cięko).
Ale mam nadzieje że tym razem będzie inaczej!
Dzień po Valentynkach były Marcel urodziny!!! Już skończył 20 lat. Ale więcej o tym co się dzieje z Marcelem napisze następnym razem.
Pierw, jak obiecałam, chcem napisać o tym dlaczego jestem coraz bardziej zajęta.
Po pierwsze, w pracy zaczełam nabywać więcej obowiązków, i teraz pracuje dodatkowo z jednym z edytorów nad artykułem o tym co się dzieje ze zdrowotnych klubach w tej okropnej gospodarce. Już przez pare tygoni nad tym pracuje, poszukiwając dużo wiadomości na tym temacie od innych stron i prowadząc dużo wywiadów. Edytor wymaga wszystko dokładnie i zupełnie opracowane i dopiero w tym tygodniu naprawde zaczynam co kolwiek pisać.
Po drugie, zatrudnił mnie kolega rozdiny aby dla niego napisać artykół. On jest fotografem, i robi dużo zdjęć ślubów. Chce abym opisała jeden śłub, i wyślemy artykuł i zdjęcia do magazynu. Już miałam wywiad z panną młodą i teraz musze skończyć pisać artykół. Po tym, może będziemy dalej razem pracować.
Po trzecie, moze już coś wiecie o tym że Tato i ja się zainteresowaliśy investowaniem w nieruchomość – i to naprawde zajmuje coraz więcej mojego czasu. Bierzemy klasy o tym przez internet i czytamy na tym temacie co możemy już od października (Tato nawet dłużej). Ja chodze na różne spotkania i poznaje dużo investorów z tej okolicy. Z Tatem jeździmy i oglądamy domy które są na sprzedaż (Napewno wiecie ze ceny domów okropnie spadły, więc domy nie są teraz warte tyle samo jak rok czy dwa temu. To są nie dobre wiadomośći dla tych któży chcą sprzedać domy, ale dobre dla tych któży chcą kópić). Zostałam niedawno wstępnie zaakceptowana na porzyczke aby kópić dom – a teraz musze znajść tą idealną posiadłość. Chcę kópić budynek co ma 3 albo 4 mieszkania, abym mogła zarobić na rentach. Oczywiśćie, wszystko jest dużo bardziej skomplikowane niż moge szybko opisać, więc to nie jest tak jak bym mogła już jutro wyjść i kópić dom – ale robie to co moge aby sie do tego zbliżyć.
Jutro rano (czwartek) Tato i ja wśiadamy na samolot i lecimy na zebranie inwestorów w Florydzie!!!!! To będzie cały długi weekend zebrań i lekcji i spotkań i tak dalej (i troszke zwiedzania i opalania). Mamy pokój w hotelu Hilton w Walt Disney World Resort i dopiero wracamy po południu w poniedziałek. Bedzie super!!!!! Już za długo nigdzie nie podróżowałam, a przcież to jest coś co ja bardzo kocham robić.
Będe pisać z Florydy! Może nawet Tate namówie aby coś sam o tym wszystkim napisał :)
Sandro, i wszystkim innym którzy się nie czują naj lepiej, życzę wam szybkiego powrotu do zdrowia! Proszę przekaż życzenia dla Babci. A Mama dziękuje Ci i Kasi za dobre rady o nauce. - Kasiu, gratuluje ze względu skończenia pierwszej sesji. Teraz napewno już się przyzwycziłaś do nowego miasta, szkoły, itd. Jak tam z tym chłopakiem? ;-)
Pa pa!
Żabka
PS – Oczywiśćie że Mama podaruje Cioci Krysi masaż! A jak Mama kiedyś w Polsce załorzy salon to wszyscy będziemy wymasażowani, z pięknymi paznokciami i fryzurami :)
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
3 comments:
na początek spóźnione ale szczere życzenia urodzinowe dla Marcela. Marcel wszystkiego najlepszego od nas wszystkich.
Patrycja i Wujek powodzenia na tych spotkaniach inwestorów.
Czekamy na relacje.
a teraz co u nas... w Łukowicach lepiej, wszyscy prawie zdrowi. Ze mną trochę gorzej, choroba nie chce dać mi spokoju. Ale dam radę:)
Mama chciała jakiś kontaktowy numer telefonu do Was, żeby trochę poplotkować z Twoją Mamą:)
Próbujemy wysyłać też maile ale nie wiem czy dochodzą. Proszę sprawdzić pocztę:)
pozdrawiamy:*
hihi z tym talentem do pielęgnowania kwiatków to mam identycznie :) - żmudna robota. wyjazd na Floryde- yeah ( ale macie fajnie :D).i jeszcze hotel Hilton, pierwsza klasa.I mozna połączyć business z wypoczynkiem. Przekaż Marcelowi najlepsze życzenia, już tylko rok i będzie pełnoletni, pewnie się cieszy. Ja już sie bardzo przyzwyczaiłam do nowego miasta, uwielbiam je i ludzi, którzy to są :). a co do chłopaka to heh fajnie,że pamiętasz ale troche jest do napisania, więc chyba dopiero jak sie spotkamy pogadamy ;)i własnie kiedy wybierasz się do Polski - teraz jest niezły okres bo złotówka straaaaasznie słabo stoi, więc można ją tanio zakupić , ale dla Polaków to niedobrze :/. Pozdrawiam serdecznie
Przede wszystkim, Wszystkiego Najlepszego dla Marcela z okazji urodzin!!!
Ja na Walentynki dostałam od mojego męża anthurium w doniczce ( obok róży mój drugi ulubiony kwiat ). A ponieważ wiem, że pielęgnacja kwiatów to również nie jest moją mocną stroną ( jak mieszkałam w Brzegu, to jedyny kwiat, który przeżył, to był kaktus ), zebrałam informacje na temat, jak pielęgnować ten kwiat i mam nadzieję , że mi się uda. Póki co, Maja bardzo się tym kwiatem interesuje, bo to coś nowego w pokoju ( innych kwiatów nie mam ).
Post a Comment